Mój dzisiejszy chaos mózgowy (posiadam, czasem.) nakłonił mi do pomarudzenia trochę tutaj...tak by nie zmuszać nikogo tak osobiście do wysłuchiwania tych moich durnot ;) . Otóż dziś zaczęłam się zastanawiać...jak to kierwa jest, że nowicjusze łapiący za mikrofon nie wiedzą o rapie prawie NIC... bynajmniej ja się spotykam na co dzień z takimi przypadkami, jest ich multum, każdy zajebisty, uważający, że wie co dobre i w ogóle zapytany o chociażby dajmy na to wymienienie jednego z kawałków hm... De La Soul (kurwa, banał) daję stówę, że wytrzeszczył by gały i pobiegł do domu poszukać w googlach, po czym po wszystkich możliwych kombinacjach wpisywania nazwy chciał zabłysnąć, za późno. Wkurza mnie to w sumie, że teraz to już się nie wraca do korzeni, bo po co, przecież jutro ktoś nagra nowy kawałek, pojutrze wyda płytę, więc po co znać prekursorów rapu? Po co wiedza o tym jak to było kiedyś, skoro mamy ten niu skul. Za moich czasów... :) No. ! Wtf?! Wtf?! I jeszcze raz pytam - wtf?! Muzyczna patologia się dzieje. I w sumie nawet nie wiem kogo mam za to obwiniać. :)
Dobra, pomarudziłam ;)
Jako, że jestem na bakier z ogarnianiem jakiejś dużej ilości nowych pozycji rapowych to ostatnio udało mi się przetestować dwie 'świeżynki'.
Pierwszą jest solówka Rahima, przy 2 kawałku szczęka opadła, uśmiech pojawił się na twarzy i zdecydowanie mówię temu TAK! Właśnie takich polskich płyt chciałabym słuchać. Ambitnych! Bo to przecież słychać. Jeśli chodzi o gości... Abradab i Majkel jak najbardziej 'przykuwa' ucho, bynajmniej moje, za to Lilu też przykuwa, wiadomo...aczkolwiek tekst jest tak banalny, że 'odgadłam' prawie wszystkie rymy, dżizys! Najulubieńszymi póki co są "sekunda", "darkside", "podróże" ale cała reszta jest naprawdę blisko najulubieńszych.
Drugą pozycją jest Rasheeda (tak, wiem, to staje się nudne) i jej 'BOSS BITCH MUSIC mixtape'. W sumie pewnie gdyby nie raperskie Małgorzaty to dowiedziałabym się o tym sto lat później (tak, w tym momencie propsuję was dziewczyny) ! Jak zwykle stylowo, jak zwykle seksownie, jak zwykle Rasheedowo, jak zwykle katuję całe dnie. Tak więc polecam płytę, o ile singiel trafi w gusta, bo wiadomo, one są różne.
odbimbałam wpis, tak więc dziękujemy, dobranoc.
środa, 24 marca 2010
sobota, 6 lutego 2010
17
Witam, siemaneczko :)
Zauważono iż zamilkłam tu troszkę. Ale serio serio ciężko znaleźć czas pomiędzy "zbieraniem plonów na farmie", a pobijaniem kolejnych rekordów w "klocki". Co nie znaczy, że jestem muzycznie zamknięta,a głośniki zrobiły dźwiękowi prostest. Szczerze mówiąc brakuje mi weny na pisanie czy to tych pierdół tutaj, czy też tych tekstów tam. Te mrozy, śniegi, polska Syberia, tak to na pogodę zwalam winę ;) . Luzik, ogarnę się, obiecuję. Nawet ostatnio w przypływie bycia hepi,w przypływie uczuć jakimi jestem ostatnio obdarzana przypomniałam sobie, że miała być płyta i że nawet w sumie to już jestem "gotowa". Tutaj pojawił się znów problem, bo Braz nie hodował godzin, a mój stan konta zmniejszający swoje liczby codzień mówi stanowcze "nie ma szans". Poważnie, chciałabym gdzieś ten shit nagrać! (HELP HELP HELP). Dobra, koniec narcyzmu... Jedziemy z tematem (nie, nie chodzi o Mateusza T. ).
Co w moich głośnikach?
To może na wstępie wspomnę o nowym kawałku Kartiego, który ma się znaleźć na jego ep'ce, o której jeszcze mi prawie nic nie wiadomo, no ale klimat singla typowo 'ostatnio Kartiowy', bit za to podjarany Karti puszczał mi dawno temu za murzynami na soundclicku, więc jeżeli masz ochotę sprawdzić efekty, to odsyłam na :
http://www.sendspace.pl/file/829ec785edd7e338c014f1b lub http://wyslijto.pl/files/pre_download/5x3f4618dx .
Poza tym niedługo to już będzie chyba 3, dzień jak katuję ile się da (oprócz tych lowsongów z całego świata) Dj'a Kamela i jego "Funky Vibes vol.6" cholernie polecam jeśli ktoś lubi klimaty typu:
...ruszam nóżkami, rączkami, uszkami, rzęskami, powiekami, ustkami itp. -ami. A! Pośladami także.
Ależ zabójczo ogarnęłam temat, co nie? To ja może już pójdę odespać ten piątek przed sobotą, a w zasadzie piątek przed sobotą i sobotę przed piątkiem czy coś innego (czyt. pożyteczniejszego) niż uskutecznianie wpisów bez łał.
Ale ale...zanim zniknę na nie wiem ile, to zapraszam w piątek do domu muzyki (ul. Grodzka ileś, wejście przez Zachętę) na potrójne urodziny... Braza, eM. i jakże wspaniałej postaci (śmiech) czyli moje! Zagra na stówę AkaOne oraz NDW (zwany czasem Spinboyem) oraz może jeszcze jakieś dodatkowe "atrakcje" djskie. Wjazd 10złotych i miliony róż dla mnie, dzięki dzięki, za uwagę także. Aloha!
Zauważono iż zamilkłam tu troszkę. Ale serio serio ciężko znaleźć czas pomiędzy "zbieraniem plonów na farmie", a pobijaniem kolejnych rekordów w "klocki". Co nie znaczy, że jestem muzycznie zamknięta,a głośniki zrobiły dźwiękowi prostest. Szczerze mówiąc brakuje mi weny na pisanie czy to tych pierdół tutaj, czy też tych tekstów tam. Te mrozy, śniegi, polska Syberia, tak to na pogodę zwalam winę ;) . Luzik, ogarnę się, obiecuję. Nawet ostatnio w przypływie bycia hepi,w przypływie uczuć jakimi jestem ostatnio obdarzana przypomniałam sobie, że miała być płyta i że nawet w sumie to już jestem "gotowa". Tutaj pojawił się znów problem, bo Braz nie hodował godzin, a mój stan konta zmniejszający swoje liczby codzień mówi stanowcze "nie ma szans". Poważnie, chciałabym gdzieś ten shit nagrać! (HELP HELP HELP). Dobra, koniec narcyzmu... Jedziemy z tematem (nie, nie chodzi o Mateusza T. ).
Co w moich głośnikach?
To może na wstępie wspomnę o nowym kawałku Kartiego, który ma się znaleźć na jego ep'ce, o której jeszcze mi prawie nic nie wiadomo, no ale klimat singla typowo 'ostatnio Kartiowy', bit za to podjarany Karti puszczał mi dawno temu za murzynami na soundclicku, więc jeżeli masz ochotę sprawdzić efekty, to odsyłam na :
http://www.sendspace.pl/file/829ec785edd7e338c014f1b lub http://wyslijto.pl/files/pre_download/5x3f4618dx .
Poza tym niedługo to już będzie chyba 3, dzień jak katuję ile się da (oprócz tych lowsongów z całego świata) Dj'a Kamela i jego "Funky Vibes vol.6" cholernie polecam jeśli ktoś lubi klimaty typu:
...ruszam nóżkami, rączkami, uszkami, rzęskami, powiekami, ustkami itp. -ami. A! Pośladami także.
Ależ zabójczo ogarnęłam temat, co nie? To ja może już pójdę odespać ten piątek przed sobotą, a w zasadzie piątek przed sobotą i sobotę przed piątkiem czy coś innego (czyt. pożyteczniejszego) niż uskutecznianie wpisów bez łał.
Ale ale...zanim zniknę na nie wiem ile, to zapraszam w piątek do domu muzyki (ul. Grodzka ileś, wejście przez Zachętę) na potrójne urodziny... Braza, eM. i jakże wspaniałej postaci (śmiech) czyli moje! Zagra na stówę AkaOne oraz NDW (zwany czasem Spinboyem) oraz może jeszcze jakieś dodatkowe "atrakcje" djskie. Wjazd 10złotych i miliony róż dla mnie, dzięki dzięki, za uwagę także. Aloha!
środa, 6 stycznia 2010
16tka.
Dobry wieczór w nowym roku. Miało być moje podsumowanie 2009, ale nie będzie, bo mi się nie chce, a poza tym wchodząc dziś na super ekstra portal hip-hopowy i czytając podsumowanie wrocławskiego Jot'a to stwierdziłam, że powtarzać się nie będę. W sumie to zmieniłabym tam tylko z polskich płyt z VNM'a na Dżonsona, dodała "Kronikę" Młodziaka, "Life after deaf" Pjusa, a Ten Typ oczywiście numerem jeden zostałby.
Nowy rok, nowa płocka pozycja, a mianowicie piszę o 48h vol. 2 czyli Syn Prezydenta i Staff znowu naciera. Szczerze mówiąc to jestem w trakcie drugiego przesłuchiwania 5 kawałków, bo kolejne 5 już miałam wcześniej i jestem, że tak powiem 'obsłuchana' . Pierwsze wrażenie? Dość miłe, pozytywne, myślałam, że może być gorzej, ale dobrze, że tak nie jest. Jedynie refren niejakiego Rafała Majewskiego trochę razi mnie po uszach, a to z tego względu, że przykładam może większą uwagę do tekstów, a niestety, to jest napisane bardzo marnie. Co to bonusowego kawałka, nic mi do tego, więc przemilczę. Generalnie, jak na płockie warunki oceniam płytę na 4+. No ale po co ja piszę aż tyle, po prostu ściągajcie i sami sprawdźcie : http://wyslijto.pl/plik/qxk3cqflct lub http://www.sendspace.com/file/p4ajn5
--------------------
Kolejną pozycją płytową, która ukaże się w wersji fizycznej jest warszawskie Streetworkerz czyli Nieuk i Zaginione bity . Póki co panowie dzielnie promują materiał na myspace: http://myspace.com/streetworkerz i jak dla mnie to dobra bomba, zdecydowanie można się zawiesić nawet na kilka godzin. Warte uwagi, obstawiam, że za rok będzie co najmniej w 10 moich ulubionych, polskich płyt roku 2010 .
--------------------
No i nie wypadałoby wkleić najnowszego klipu jednej z moich ulubionych raperek a mianowicie Rasheedy ...
coś jeszcze? więcej grzechów sobie nie przypominam póki co, tak więc miłych odsłuchów.
Nowy rok, nowa płocka pozycja, a mianowicie piszę o 48h vol. 2 czyli Syn Prezydenta i Staff znowu naciera. Szczerze mówiąc to jestem w trakcie drugiego przesłuchiwania 5 kawałków, bo kolejne 5 już miałam wcześniej i jestem, że tak powiem 'obsłuchana' . Pierwsze wrażenie? Dość miłe, pozytywne, myślałam, że może być gorzej, ale dobrze, że tak nie jest. Jedynie refren niejakiego Rafała Majewskiego trochę razi mnie po uszach, a to z tego względu, że przykładam może większą uwagę do tekstów, a niestety, to jest napisane bardzo marnie. Co to bonusowego kawałka, nic mi do tego, więc przemilczę. Generalnie, jak na płockie warunki oceniam płytę na 4+. No ale po co ja piszę aż tyle, po prostu ściągajcie i sami sprawdźcie : http://wyslijto.pl/plik/qxk3cqflct lub http://www.sendspace.com/file/p4ajn5
Kolejną pozycją płytową, która ukaże się w wersji fizycznej jest warszawskie Streetworkerz czyli Nieuk i Zaginione bity . Póki co panowie dzielnie promują materiał na myspace: http://myspace.com/streetworkerz i jak dla mnie to dobra bomba, zdecydowanie można się zawiesić nawet na kilka godzin. Warte uwagi, obstawiam, że za rok będzie co najmniej w 10 moich ulubionych, polskich płyt roku 2010 .
--------------------
No i nie wypadałoby wkleić najnowszego klipu jednej z moich ulubionych raperek a mianowicie Rasheedy ...
coś jeszcze? więcej grzechów sobie nie przypominam póki co, tak więc miłych odsłuchów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
